Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Maggie Stiefvater. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 23 września 2018

Wężykiem! Wężykiem!



Książki oznaczone mitycznym wężykiem, Uroborosem zwanym... czyli kolejna pokazywajka.


Unboxing na pierwszy dzień jesieni. Padło na paczkę z perełkami, jakie Kłobook wypatrzył na wspólnej promocji Foxgames i Uroboros'a. Wspominałam o niej niedawno na face(kło)booku. Stosunkowo rzadko się zdarza, aby całe zamówienie stanowiły wyłącznie pozycje z Wishlisty (z reguły znajdę sobie jeszcze coś ciekawego spoza niej), ale tym razem właśnie tak było. Przewaga autorów rodzimych, zamknięcie jednej serii – jednym słowem, udane polowanie.

Jako, iż jest to wyprzedaż wydawnictwa, wszystkie nabyte przeze mnie tytuły ukazały się nakładem jedynego w swoim rodzaju i niezastąpionego Wydawnictwa Uroboros (składowa Grupy Wydawniczej Foksal). Dodatkowo, akurat tak niechcący wyszło, że książki kosztowały mnie 12zł za sztukę (bo były też i droższe). Co prawda przesyłka mogłaby być trochę lepiej zabezpieczona – słychać było jak książki przesuwają się wewnątrz paczki – ale na szczęście, mimo to, wszystkie egzemplarze dotarły w całkiem dobrym stanie.


Marcin Mortka – Ostania Saga – cykl Trylogia nordycka, tom1


Pierwszy tom kolejnej trylogii jednego z moich ulubionych autorów. W dodatku w mroźnym, północnym klimacie nordyckich sag. Powracający do kraju król przywozi ze sobą nową wiarę a wszelkie głosy sprzeciwu są konsekwentnie i krwawo uciszane. Starzy Bogowie jednak nie tak łatwo dadzą się wykorzenić z dusz niepokornych wikingów a ci, których misjonarze Chrystusa wykluczają ze swej owczarni, także nie będą w milczeniu znosić krzywd i poniżenia. 
Wedle opisów jest tam wszystko, czego należałoby się spodziewać po solidnej quasi-historycznej fantastyce. Prawie 500 stron objętości, miękka okładka. Cena jak wspomniałam 12zł. 
Też postanowiłam sobie zbierać tę serię, a co?!


Marta Kisiel – cykl Dożywocie
Tom 1. Dożywocie
Tom 2. Siła niższa


Przeczytałam kiedyś, nie pamiętam już gdzie, opowiadanie Marty Kisiel o dziwnym spadku niejakiego Konrada Romańczuka... i się zakochałam. W nietuzinkowych postaciach, żywym, ciętym języku i zgryźliwym humorze. Kiedy zaś okazało się, że rozwinęło się ono w pełnoprawną powieść, ba – serię powieści, od razu wszystkie z nich, w te pędy, wpisałam na Wishlistę. Z migającym czerwonym dopiskiem ASAP przy każdym. Jeśli więc ktoś proponuje mi kupno aż dwóch takich fabrycznie nowych rarytasów za 12 zł/szt a nie prawie 40zł – to moją jedyną odpowiedzią może być tylko stanowcze "Tak! Poproszę!"
Książki naprawdę ładne graficznie. W dodatku promocyjny egzemplarz Dożywocia to wydanie drugie, rozszerzone o opowiadanie Szaławiła. Ilość lektury przyzwoita: około 400 (tom 1) i 300 stron (tom 2).


Maggie Stiefvater – cykl Król Kruków
Tom 3. Wiedźma z lustra
Tom 4. Przebudzenie Króla


Ostatnie dwie części bardzo popularnego cyklu fantasy dla młodzieży Król Kruków. Poprzednie już posiadam, więc niniejszym serię uważam za kompletną - to właśnie ją wspominałam na początku. Stanowi ona zapis historii grupy nastolatków obdarzonych niezwykłymi magicznymi zdolnościami, każde z nich innymi. Chcą oni odnaleźć legendarnego walijskiego króla Glendowera. Każde z innych powodów. Jednak nie są oni jedynymi poszukiwaczami Króla Kruków, a po drodze, w ciemnościach czają się istoty, których lepiej nie niepokoić.
Oprawy miękkie z bardzo ładnymi grafikami na frontach. Objętość około 300 i 450 stron. Zapłaciłam po 12 zł za sztukę przy cenie okładkowej 39,90 zł.


Powyższa akcja promocyjna w ogóle obfituje w stosunkowo nowe, popularne i poszukiwane pozycje w przystępnych cenach. Wyprzedaż jeszcze trwa więc może i Wy coś tam dla siebie wypatrzycie, czego Wam serdecznie życzę.
(link do strony)




środa, 29 sierpnia 2018

Komu Cud? Komu dwa?


Maggie Stiefvater Przeklęci Święci - recenzja.
 

Gdy przestaniemy kurczowo trzymać się światła a oczy przyzwyczają się do ciemności, można dostrzec w mroku zaskakująco ciekawe rzeczy.

Dawno nie było żadnego wpisu recenzenckiego. A to chyba dlatego, że przed napisaniem tego, co o przeczytanej książce chcę przekazać, muszę najpierw rzecz dogłębnie przemyśleć a treść wina dojrzeć gdzieś w zakamarku umysłu, do pokazania jej światu.


Dziś o pozycji całkiem świeżej, bo wydanej na początku czerwca tego roku nakładem Wydawnictwa Uroboros - Przeklęci Święci Maggie Stiefvater. Książce, która trafiła do mnie w sposób bardzo wdzięczny, gdyż nie zapłaciłam za nią ani złotówki. Udało mi się (jako jednej z dziesięciu osób) wygrać dotyczący jej konkurs, który na swoim facebookowym funepage'u Uroboros ogłosił niedługo po premierze.

Twór konkursowy
Czarna róża wykonana z folii piankowej* urzekła organizatorów na tyle skutecznie, że zdecydowali się przysłać egzemplarz także mi. Kłobook aż się zaślinił z radości.
Stąd też postanowiłam wykorzystać nieczęstą przy moich zarobkach sposobność do przedstawienia Wam przemyśleń po lekturze pozycji, którą spokojnie uznać można jeszcze przez chwilę za nowość wydawniczą.


Są książki, w których znikasz od pierwszej strony. Od pierwszego zdania wsiąkasz w świat przedstawiony zlewając się z otoczeniem i wraz z bohaterami przeżywasz niezwykłe historie. Zakładasz drugą, wyimaginowaną skórę, w której jest ci zaskakująco wygodnie – jak w schodzonych, zniszczonych, ale wciąż ulubionych butach.
Przeklęci Święci taką książką nie są. Przynajmniej dla mnie. Przez pierwszy, drugi, trzeci rozdział, musiałam się przebijać niejako siłą rozpędu... By poznać świat, spróbować go pojąc i zrozumieć - co nie zawsze jest proste, gdy swego rodzaju baśniowy absurd, jest w nim posiany gęsto i solidnie zakorzeniony. 
Nie jest to bowiem rzeczywistość łatwa i przyjemna. Ba, nie jest to nawet rzeczywistość piękna. Nie na pierwszy rzut oka. Potrzebnych jest kilka kolejnych, aby można było dostrzec jej urok, ukryty w ciemnościach, pod warstwą brudu, kurzu i zwyczajności. Bo "W każdym człowieku jest mrok, z którym musi się zmierzyć". 
Niektórzy radzą sobie z tym sami. Innym potrzebny jest do tego Cud – fizyczna manifestacja, ucieleśnienie ich wewnętrznych cieni kładących się nie tylko na duszy, ale i na ciele. Stąd też wielu przybywa na pustynię w stanie Kolorado, licząc na to, że spotkanie z tamtejszym Świętym rozwiąże ich problemy. Sęk w tym, iż jeden Cud to za mało, a większość pątników zdaje się zapominać stare powiedzenie: "Bóg pomaga tym, co sami sobie pomagają".

Ciemność kryjąca się w ludziach bywa straszna, a mrok Świętych nie ma sobie równych, wielokrotnie bywając nie tyle makabryczny, co potwornie wręcz zabójczy. Budzi przez to, tym większe przerażenie i ostracyzm, nawet ze strony najbliższych. 
A młodzież, jak świat stary, buntuje się na różne sposoby: czy to prowadząc nielegalną rozgłośnię radiową, czy też przeciwstawiając się kilkusetletniej, rodzinnej tradycji, ryzykując przy tym zdrowiem a nawet życiem. Bo jako jedyni wydają się dostrzegać, iż rodzina Soria, mimo całej swej mądrości i przezorności, zdążyła już zapomnieć, że im bardziej garniemy się do światła, wpatrując się w ogień, tym mniej widzimy w otaczającym mroku, który napawa nas przez to większym lękiem, niż naprawdę powinien.


Maggie Stiefvater jest pisarką książek przede wszystkim dla młodzieży, znaną z takich cykli jak Faerie, Wilkołaki z Mercy Falls, Król Kruków czy nagrodzonej w 2011 roku powieści Wyścig Śmierci. Mając to na uwadze, przyznajmy sobie szczerze, (nomen nomen) cudów się tu nie spodziewałam. I w zasadzie, oprócz tych dokonywanych przez potomków rodziny Soria, takowych nie ma. 
Jest za to miejscami naiwna i cukrowana, ale solidnie napisana przypowieść** o ludziach: ich lękach, obawach, radościach i przede wszystkim - uczuciach. Odrobinę specyficzny*** (co nie oznacza zły) sposób narracji, przywodzi na myśl historie opowiadane ongiś przez bajarzy przy ognisku czy w karczmach – trochę straszne, trochę śmieszne, trochę wzruszające, ale niepozbawione też głębszego sensu i przekazu.

Przód/tył
Książka wydana jest ładnie, z raczej stonowaną, nieprzesadnie pstrokatą grafiką na froncie. Okładka miękka ze skrzydełkami z lakierowanymi i tłoczonymi literami (także na grzbiecie). Objętość, powiedziałabym, niewielka bo około 300 stron.


Na koniec jeszcze notka biogra... bibliograficzna:

Tytuł: Przeklęci Święci
Autor: Maggie Stiefvater
Cykl: ------
Wydawnictwo: Uroboros
Data wydania: 06 czerwca 2018
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Tytuł oryginału: All the Crooked Saints
Przekład: Piotr Kucharski
Ilość stron: 303
Format: 13,5x 20 cm
ISBN: 9788328053854
Cena okładkowa: 34,99 zł


..........................................................................................
*O mało sobie paluchów przy tym nie pokleiłam, bo z braku kleju na gorąco używałam, na szybko nabytego w kiosku, kleju cjanoakrylowego (to takie Superglue i inne Kropelki)
**Termin użyty z pełną premedytacją
**Muszę przyznać, że dość częste powtórzenia zastosowane jako zabieg stylistyczny, po trzecim - czwartym razie, zaczynały mnie mocno irytować.
..........................................................................................